Niebiescy stróże - Wejście

Autor: Maryna Guzij, 26 lat
Ukraina, Charków

Czym jest wyprawa? Każdy, kto idzie w taką drogę, wyobraża ją inaczej. Myślałam, że wyprawy są dla ludzi mocnych duchem i ciałem, a teraz rozumiem, że wyprawa jest dla każdego, że to ona robi cię mocniejszych duchem i ciałem. 

Niebiescy stróże

Po powrocie z wyprawy upewniłam się, że każdy musi tego spróbować chociaż raz w życiu. To była moja pierwsza wyprawa, i była jak pierwsza miłość - zapamiętuje się na zawsze.

Teraz po kolei:

Na dworcu w Iwano-Frankowsku zebrała się wspaniała grupa z 20 osób. Na początku wyprawy nasz przewodnik Jura powiedział “Na wyprawie jesteśmy jedną rodziną”, i tak się stało - staliśmy się bardzo dobrymi kolegami. Po transferze i podziale jedzenia, jeszcze niezmęczeni, świeży turyści wyruszyli w góry.

Niebiescy stróże Niebiescy stróże Niebiescy stróże

Pogoda była piękna, krajobrazy również. Ścieżka stromo szła w górę, i marzyliśmy o przyjemnym dla każdego turysty słowie - przystanek! Pierwszą noc spędziliśmy pod górą Petros.

Niebiescy stróże

Niebiescy stróże

Niebiescy stróże

Pogoda nie cieszył nas długo. Już następnego dnia zaczęło padać. Akurat w ten dzień mieliśmy wejść na Howerlę. Ona okazała się bardzo kapryśna, mogliśmy ją podziwiać tylko owianą chmurami.

Niebiescy stróże

Jestem pewna, że wejście zapamiętało wszystkim uczestnikom grupy! Ale mimo warunków pogodowych szczęśliwie weszliśmy i zeszliśmy z Howerli.

Niepogoda, ciężki plecak i ból mięśni, ale jakaś wewnętrzna siła zmusza Cię do ruchu - przed siebie i w górę. W drugim dniu już rozumiesz, że potrafisz więcej, niż sobie wyobrażałeś.

Niebiescy stróże

Krajobrazy Karpat trzeba po prostu zobaczyć. Gęste lasy, przezroczyste górskie rzeki, majestatyczne góry, tajemnicze górskie jeziora i zwiewna ścieżka, zawsze zmierzająca w dal.

Niebiescy stróże

Niebiescy stróżeнебесные стражи

Niebiescy stróże

Z naszą wesołą grupą nigdy nie nudziliśmy się - prawdę mówią, że na wyprawę zawsze wyruszają otwarci i dzielni ludzie. Pomagaliśmy sobie jak prawdziwa rodzina.

Niebiescy stróże

Niebiescy stróże

Na trzeci dzień wszyscy z przyjemnością stawiali kroki w górę, kontynuując naszą przygodę.

Potem na nas czekał wysokogórski nocleg z przepiękną panoramą.

Niebiescy stróże

Niebiescy stróże

Następnego dnia - wejście na Pop-Iwan. Pogoda była piękna, ruszyliśmy w drogę. 

Niebiescy stróże

Niebiescy stróże

Niebiescy stróże

Zdobyliśmy Pop-Iwan, widoki z jego szczytu zdobyły nasze serca.

Niebiescy stróże

Niebiescy stróże

Niebiescy stróże

Potem - zejście, tak samo piękne, jak wejście.

Niebiescy stróże

Niebiescy stróże

Niebiescy stróże

Zeszliśmy

Niebiescy stróże

Niebiescy stróże

Bardzo spodobała się organizacja wyprawy, wielkie dzięki dla naszego przewodnika Jury! Lista sprzętu na stronie jest pełna i pożyteczna. Od siebie też polecam zwrócić uwagę na obuwie i plecak.

W długie zimowe wieczory jeszcze długo będziemy wspominać te 6 dni, w które poznaliśmy piękne Karpaty i dotknęliśmy tej czarującej górskiej bajki!

Niebiescy stróże

Najbliższe daty wyprawy na grzbiet Czarnohora. Dołącz, jeszcze są wolne miejsca!

To jeszcze nie wszystko! Zobacz cały rozkład wypraw =>>

Chcesz też? Napisz, a o resztę zadbamy

Podziel się: