Na własnej skórze

Autor: Sawczenko Natalia, 21 lat
Kijów

Pomysł przyszedł nieoczekiwanie. Więc zdecydowałam nie zwlekać i pójść w góry w najbliższy weekend. Tak rozpoczęła się podróż, która podzieliła moje życie na “przed” i “po”. Czasem mi było trudno jak nigdy wcześniej: wiatr zdmuchiwał, nogi nie trzymały od zmęczenia, niektóre podejścia wydawały się być nieskończonymi, ale żadnego razu nie żałowałam.

U stóp gór rozumiesz - wszystko nie jest takie, jakim się wydaje. Wziąć na przykład mały górski strumyk w oddaleniu o 20 m od turystycznego domka - przezroczysty i płytki, nie głębszy niż do kolana, i zrujnowany most przez niego - olbrzymie drzewa, zniszczone i rozrzucane jak słomki. Góry wydają się takie bliskie i dostępne, a gdy zaczynasz wchodzić - rozumiesz, na ile błędne były twoje sądy.

Wystartowaliśmy wiosną. Na początku spotykaliśmy pierwiosnki i wszyscy razem je fotografowaliśmy. W lesie śpiewały ptaki i nawet nie dawało się pomyśleć o “zimowym wejściu”. A gdy pokazał się zaśnieżony szczyt Howerli i za pół godziny śnieg już sięgał po kolano - wszystko od razu stało na swoje miejsca.

Startujemy

Na poziomie 650 piętra wiał niesamowity wiatr, wydawało się, że nieba można dotknąć ręką.

Ostatni wysiłek

2061 metr. Na taką wysokość trzeba wejść, żeby stać na najwyższym szczycie Ukrainy. Nie da się opisać te uczucia - widok na grzbiet Czarnohora i wszystkie dwutysięczniki kraju zachwyca, szokuje i zdumiewa, czujesz, że «tak, potrafiłem, już nie boję się niczego». To miłość od pierwszego wejrzenia. I następny wyczyn na rzecz tej miłości zaczęłam planować jeszcze będąc na szczycie.

Podziel się szczęściem z bliżnimi :)

P.S. Dziękuję klubu Kuluar za pierwszy punkt w moich górskich przygodach. Szczególne podziękowania dla naszego przewodnika - Dmytra Prymaczenki, który nie tylko prowadził, ale wspierał, dzielił się doświadczeniem, opowiadał wspaniałe historie, smacznie gotował, a także potrafił z trzy dni zjednoczyć nieznajomych ludzi w jednolity i wesoły zespół. To było świetnie! Do zobaczenia na szczytach!

Grupowe na pamięć

Najbliższe daty zimowego wejścia na Howerlę i Petros. Zapisz się teraz!

To jeszcze nie wszystko! Zobacz cały rozkład wypraw =>>

Chcesz też? Napisz, a o resztę zadbamy

Podziel się: