Jak pojechałam w odwiedziny do trolli

Autor: Stepanenko Olga, 26 lat
Kijów

Norwegia spotkała nas pochmurną pogodą i temperaturą +16 °C, ale to wcale nie zepsuło wrażenia od tego nadzwyczajnego kraju, którego piękno zaczynasz podziwiać jeszcze z pokładu samolotu.

droga do Języka TrollaNorwegia
Najpierw razem z naszą dużą grupą - 17 osób - zwiedzaliśmy Bergen. To przytulne jaskrawe miasteczko z bogatą historią, tradycjami, jego mieszkańcy są bardzo życzliwi. Jest wiele muzeów, parków, chce się spacerować i spacerować do późna.

Wystartowaliśmypierwsze podejście

Następnego dnia rano wyjechaliśmy do miasteczka Odda. Droga była bardzo malownicza - kolorowe domki z mchami na dachu, piękne podwórka, tunele, które Norwegowie lubią bardziej, niż mosty, bo te nie psują krajobrazu.

na ścieżce

piękno Norwegii

Odda to małe, ciche i spokojne miasteczko, w okolicach którego znajduje się lodowiec Folgefonn, trzeci pod względem rozmiaru w kontynentalnej Norwegii. Niedaleko Oddy jest inne unikatowe zjawisko - Język Trolla (Trolltunga), skała na górze Skjeggedal, nad jeziorem Ringedalsvatn.

w drodze do Języka Trolla

Język Trolla

Trek do Języka Trolla zaczyna się w Tussedal. 7 km w górę asfaltową drogą, i zaczyna się ścieżka. Pierwsze dwie godziny wejścia są najtrudniejsze, bo musisz drapać się w górę na prawie pionową skałę. Po drodze spotykamy górskie strumyki, z których można nabrać wody. Gdy zatrzymujesz się, rozumiesz, na ile pięknie jest dookoła.

wzdłuż drogi

Zgubić się trudno. Cały szlak jest dobrze oznakowany, wszędzie są drogowskazy.

 

borówki

Po wejściu na olbrzymi kamienny płaskowyż już nie myśleliśmy o obiedzie, tylko rzuciliśmy plecaki i położyliśmy się na kamieniach.

 

na przystanku
Pod wieczór nareszcie dotarliśmy do celu - tej niezwykłej wyspy z kamienia. Tutejszych widoków nie da się opisać, każdy musi to zobaczyć na własne oczy! Mnóstwo zdjęć o najróżniejszych scenariuszach - ktoś skakał, ktoś leżał, ktoś stawał na głowę, ktoś robił zdjęcie z laptopem na krześle, a nasza śliczna Nisso zdecydowała zatańczyć na krawędzi skały w długiej letniej sukience! To wyglądało fantastycznie!

nocleg w domku

Nocowaliśmy w drewnianym domku dla turystów nieopodal Trolltunga.
Następnego dnia kontynuowaliśmy drogę w kierunku Preikestolen - z niego obserwowaliśmy nadzwyczajne widoki krainy gór, jezior i rzek.

Preikestolen
Tego dnia pogoda się zepsuła, padało, a mieliśmy przed sobą jeszcze spory kawałek - 20 km. Skakaliśmy przez potoki, drapaliśmy się w górę po śliskim kamieniu, spadaliśmy, tonęliśmy w śniegu, ale to, co widzieliśmy, było warte wysiłku.

schodzimy w śniegu

Pod wieczór doszliśmy do kolejnego domka. Był już zajęty - nocowali tam norweski dziadek ze swoją wnuczką, ale wszyscy się zmieściliśmy. Ogrzaliśmy się przy piecyku, wysuszyliśmy rzeczy i poczęstowaliśmy Norwega gryczaną kaszą i słoniną.

zamarznięte jezioro

W piąty dzień powracaliśmy do Bergena. Na nas czekała niespodzianka - nasz autobus nie przyjechał, więc dojeżdżaliśmy dwoma autobusami i promem. Wróciliśmy do cywilizacji zmęczeni, ale szczęśliwi, późno w nocy.

łoś

Ktoś zostaje w Bergenie jeszcze na jeden dzień, ktoś kupuje upominki i wraca do domu. Ale wspomnienia o tych miejscach zachwycają dotychczas!

Życzę powodzenia wszystkim, kto chce zwiedzić tę malowniczą i niezwykłą krainę!

 

Najbliższe daty trekkingu do Języka Trolla. Zapisz się, liczba miejsc ograniczona!

To jeszcze nie wszystko! Zobacz cały rozkład wypraw =>>

Chcesz też? Napisz, a o resztę zadbamy

Podziel się: